Czołgi wjechały do Świdnika
Opublikował/a jahckal w dniu grudzień 13, 2006
To było 25 lat temu. Niewiele z tego okresu pamiętam, bo za młody byłem, żeby iść na barykady. Niemniej jednak mam kilka wspomnień, które powodują, że ciarki przechodzą mi po plecach i oczy łzawią.
Miałem wtedy tylko 4,5 roku i wyglądałem przez okno na ulicę po której do Świdnika wjeżdżały czołgi. Późna noc, ale w domu nikt nie spał. Tato z mamą i babcią robili wędliny, a Dziadka nie było. Miał nocną zmianę w WSK – miejscu docelowym dla tych czołgów.
Strach.
Wrócił. Jedyne co pamiętam z opowieści to wrzucany na halę gdzie pracował gaz łzawiący.
Nie zapomnę. Nie zapomnę ci tego szeregowy wolski!
